Fotoalbum Rodziny Feldmanów  Fotoalbum Rodziny Ordyczyńskich  Saga Rodziny   Rodzina Feldmanów   Protoplasta Feldmanów   Feldman  Feldman-pdf Rodzina Ordyczyńskich Rodzina Stankiewiczów   Kalendarium Rodzinne    Rodzina Kiersnowskich  Groby moich przodków  Ocalić od zapomnienia groby przodków  Poszukiwanie przodków Milli Emigracja mieszkańców Kuryłówki  Emigracja Leżajszczan  Emigracja mieszkańców Dornbach Groby przodków Blog W Poszukiwaniu Korzeni

  Biogramy    Powrót do strony głównej


Marianna Milli 

Marianna Milli to moja prababka po kądzieli. Pochodziła z kolonistów niemieckich przybyłych prawdopodobnie z niemieckich terenów, być może Nadrenii-Westfalii, Pfalzu w ramach kolonizacji józefińskiej.

 Kolonizacja niemiecka w Galicji zapoczątkowana za Marii Teresy, a potem intensywnie realizowana przez Józefa II, miała wzmocnić potęgę gospodarczą, finansową i militarną państwa. Miała przede wszystkim zgermanizować naród polski. Patent cesarski z 1781 roku "Ansiedlungs-Patent" zapewniał osadnikom szereg swobód i uprawnień gospodarczych:  ziemię bezpłatnie, zabudowania mieszkalne i gospodarcze, bezzwrotne zapomogi na zagospodarowanie. Zwolniono ich od wszelkich obciążeń na lat 6 i obowiązku służby wojskowej na ten okres. Potem zaś ponosić mieli opłaty pieniężne, składać pewne daniny w ziarnie oraz odrabiać niewielką pańszczyznę. Cesarz wyznaczył kierownictwo do kierowania akcją kolonizacji. Centralna Administracja znajdowała się we Lwowie, podlegała guberni krajowej. Ludność w sprawach spornych mogła się zwracać do dyrektora kameralistycznej gospodarki sendomirskiej w Nisku. Życie niemieckich kolonistów nie było lekkie. Przyjechali do miejsca przeznaczenia z własnym dobytkiem, z małymi dziećmi. Dostali zapomogi pieniężne oraz narzędzia rolnicze na zagospodarowanie nieużytków, osuszenie łąk, wykarczowanie lasów. Mieszkańcy odczuwali brak opieki medycznej.

Jedną z pierwszych osad założonych przez cesarza Józefa II w Galicji była wioska Padew Kolonja. Leży ona w północnej części województwa podkarpackiego w Kotlinie Sandomierskiej, między Mielcem, a Tarnobrzegiem. To tutaj, prawdopodobnie, 17 października 1867 roku przyszła na świat moja prababka. Mieszkający w Padwi koloniści byli wyznania augsburskiego, (ewangielickiego), ale również część z nich była katolikami. Do kościoła chodzili do Sarnowa, oddalonego 15 km. Tam też odbywały się śluby, tam grzebano zmarłych. W latach 1782 – 1785 założono 13 takich wiosek. Reichsheim (dziś Sarnów), Padew (Fallbrunn) i Czermin Kolonia (Hohenbach), Goleszau (Goleszów), Jozefów (Josefsdorf), Plawo (Schönanger), Bor (Annapole), Kamień Kolonia (Steinau), Kurzyna Wielka (Groß-Rauchersdorf), Kurzyna Mała (Klein-Rauchersdorf), Tuszów Kolonia, Wildenthal, Ranischau. W sumie przybyło 490 rodzin.

Padew Narodowa leży w północnej części województwa podkarpackiego w Kotlinie Sandomierskiej i jest siedzibą Gminy. Miejscowość ta rozciąga się na przestrzeni 7 kilometrów wzdłuż drogi łączącej Mielec z Tarnobrzegiem. W czasie panowania Józefa II około 1786 roku została założona w Padwii kolonia niemiecka na dawnych gruntach królewskich i posiadłościach należących dotychczas do Kościoła ( w zamian koloniści płacili plebanowi odszkodowanie w wysokości 390 złotych reńskich).
 Mieszkający w Padwii koloniści wyznania augsburskiego, (ewangielickiego), posiadali własną dwuklasową szkołę wyznaniową oraz samorząd gminny.
 Koloniści wyznania katolickiego ulegli spolszczeniu i do dziś ich potomkowie mieszkają w mojej miejscowości, choć część z nich opuściła Polskę podczas drugiej wojny światowej.
 W XIX wieku Padew otrzymała przydomek „Narodowa”. Wymyślili go chłopi, którzy przez dziesiątki lat przeciwstawiali się napływowi kolonistów niemieckich . Przydomek „Narodowa” był symbolem wyodrębnienia macierzystej Padwii od powstałej kolonii niemieckiej o tej samej nazwie. Tak powstały do dziś potocznie nazywane dzielnice: Padew Narodowa i Padew Kolonia. 
 http://wizard.ae.krakow.pl/~rup9m/padew.htm

Wiele osób o tym nazwisku w latach 1889-1913 opuściło Padew i wyjechało do Ameryki. W poszukiwaniu korzeni

 

Dziadek Marianny Milli po mieczu to Antoni Milli ożeniony z Valburgą Hoffmann c. Krzysztofa pochodził z Dornbach.

Dziadek Marianny Milli po kądzieli to Franciszek Schősser pochodził z Pławo Schőnanger par Borowa. Ożenił się z Christiną Hasner vel Asner. Nazwisko Hasner w księgach zapisywano różnie.

Jego syn Adam Milli (Prapradziadek) ożenił się z Małgorzatą Schösser. Mieszkali w dużym drewnianym domu, w Wólce Sokołowskiej. Odwiedziłam ich rodzinną miejscowość, okazało się, że w Wólce Sokołowskiej nie było wtedy kościoła. Ten, który stoi we wsi jest współczesny, niedawno wybudowany. Ludzie należeli do kościoła w Sokołowie Młp.

Prapradziadkowie Adam i Małgorzata Milli mieli trzy córki: Mariannę (moją prababcię), Katarzynę i Małgorzatę. Marianna i Katarzyna urodziły się w Wólce Sokołowskiej, natomiast Małgorzata urodziła się w Kuryłówce 168. Wkrótce, bo w wieku 37 lat  praprababcia Małgorzata - córka Franciszka Schőssera i Christiny Hasner c. Jakuba i Katarzyny Penger zmarła, a prapradziadek Adam, mimo, że miał małe dzieci, nie chciał się ożenić ponownie. Nie długo cieszył się życiem, osierocił trójkę dzieci. Z przekazów rodzinnych wiem, że majątek po rodzicach został sprzedany przez Schőnbornów z Dornbachu (Tarnawiec). Dziećmi zajęła się rodzina w Tarnawcu mieszkająca po sąsiedzku z Schőnbornami. Na wychowanie wziął je stryj Johan Milli i jego żona Dorota z Beigertów, którzy również mieli swoje 2 córki -też Marię i też Katarzynę. Tak więc moja prababcia Marianna, wraz ze swoimi siostrami, Katarzyną i Małgorzatą wychowywały się z dziećmi Jahana. Żona Johana, Dorota zmarła podobno w młodym wieku, a obowiązki gospodyni i opieki nad pozostałymi dziećmi przejęła jej córka Maria. Ponieważ Maria c. Johana była o 7 lat młodsza od mojej prababci Marianny, nie sądzę, aby to była prawda. Tak, czy inaczej, nie było Johanowi lekko. Musiał wychowywać swoje 2 i brata 3 dziewczynki. Zarówno moja prababka, jej siostry, jak i córki Johana mówiły po niemiecku.

MARIANNA MILLI [*17 październik 1867, Wólka Sokołowska, ślub 21 czerwca 1883, † 27 kwiecień 1944, Kuryłówka], pochowana w Tarnawcu.  Pochówku dokonał proboszcz parafii Tarnawiec - ks. Ignacy Łaskawski. Po wyjeździe siostry Małgorzaty do USA, w Kuryłówce została jej jedyna siostra Kasia.

Prababcia Marianna Milli  poślubiła 21 czerwca 1883 roku Józefa Feldmana z Kuryłówki, który był kowalem. Miała 19 1/2 lat. Józef miał 22 1/2 lat. Świadkowie: Antoni Makara rolnik, Filip Horst kowal. Ślub odbył się w Kościele pw Św. Józefa w Tarnawcu. Ślubu udzielał ks. Franciszek Staruszkiewicz.  Zamieszkali w Kuryłówce pod numerem 235. Pradziadkowie wybudowali sobie duży drewniany dom. Ich gospodarstwo graniczyło z murowaną parochialną cerkwią. Pradziadek ciężko pracował w kuźni, prababka zajmowała się domem. Marianna urodziła 7 dzieci:

1. Michał Feldman [*1890] najstarszy syn Marianny i Józefa, jako 16 letni chłopiec wyjechał 27 lutego 1906 roku do USA "za chlebem". Na statku "Finland" płynącego z Antwerpii do USA. Miał przy sobie 16$ i udawał się do swojego przyjaciela Jana Niemczyka. Niebieskooki blondyn.  W USA, ożenił się z Rosjanką, czy Włoszką. Miał jednego syna, który wychowywał się u ciotki Antosi Banaś w Hartford. Zmarł podczas operacji.

 2. Anna Feldman ur. 1892, ok. - zmarła w 1894, lat 1 i 1/2 [angina]

3. Jan Feldman ur. ok 1897 r - zmarł 22 lipca 1902? roku na szkarlatynę w wieku 4,5 lat. Pogrzeb -ks. Julian Beigert.

4. Julian [*1900]-mój dziadek. Jego biogram opisałam szczegółowo w innym rozdziale. Julian Feldman

 5.  Adam Franciszek Feldman ur. 18 VI 1902 r. zm. 10 IV 1918, Zmarł w wieku 17 lat. [Phthisis]. Chrzestni: Jan Schönborn, Anna Schösser żona Józefa, agr.

Akuszerka Małgorzata Grossman. Był przystojnym mężczyzną. Franio zmarł w wieku 20 lat. Pochowany na cmentarzu w Tarnawcu, w miejscu, gdzie leży jego brat Julian ze swoją żoną Franciszką (z Ćwikłów). Franciszka Feldman

6. Elżbieta Weronika Feldman ur. 12 VII 1905 - zm. 17 VI 1906, 11 miesięcy. Morbilli. Chrzest 23 VII 1905 r. Chrzestni: Adolf Hausner, Elżbieta żona Jana Schőnborna z Dornbach.

 7. Helena Elzia Feldman ur. 13 X 1907, ok zm. 18 X 1910, Kuryłówka. Lat 3. Zmarła na szkarlatynę. Chrzest 17-10-1907. Chrzestni: Michał Horst (kowal), Elżbieta żona Jana http://aordycz.blogspot.com/2011/10/internet-pomocny-w-genealogii.html. Nie wiem czy Elzia to była Elżbieta, czy Helena. Zmarła 10 miesięcy po śmierci ojca Józefa.

Dziadek Marianny - Franciszek Schősser pochodził z Pławo Schőnanger par Borowa i miał siedmioro dzieci: oprócz Małgorzaty - matki Marianny miał syna Jana Franciszka ur 1829 ożenionego z Małgorzatą Seltenreich, córkę Katarzynę Schősser ur 1834r,  dwukrotnie zamężną (I voto Fryderyk Krach, II voto Józef Horst), córkę Łucję ur 1839r zamężną z Maciejem Hartlebem, syna Jana ur 1841 ożenionego z Katarzyną Feldman,  syna Antoniego ur 1842 ożenionego z Dorotą Schőnborn oraz  córkę Dorotę ur 1869r,

8 stycznia 1910 roku zmarł mąż prababki Marianny - Józef Feldman. Zmarł w wieku 45 lat na gruźlicę. Pochowany w Kuryłówce, nie znane jest miejsce pochówku Józefa. W zapisach kościelnych figuruje ks. Julian Krzyżanowski, który pochował Józefa. Marianna nie wyszła powtórnie za mąż.

Prababka Marianna ciężkie przeżywała chwile, kiedy w 1917 roku zmobilizowano jej 17 letniego syna do wojska. Był to czas, kiedy już od 7 lat była wdową, miała przy sobie tylko dwóch synów Julka i Frania. Michał przebywał w Ameryce, a Ania, Elżbieta i Helenka poumierały dość wcześnie jako małe dziewczynki. Trzyletnia Helenka zmarła na szkarlatynę, podobnie jak jej pięcioletni brat Jan, tyle, że Helenka w 1910, a Jasiek w 1902 roku.

Czwórce dzieci moich pradziadków nie dane było założyć rodzin. Dwie córki zmarły bardzo wcześnie, 16 letni syn wyjechał za granicę, drugi 20 letni syn zmarł, jako kawaler. Ślub sprawili pradziadkowie jedynie mojemu dziadkowi. Jak wyglądało wesele w rodzinie niemieckich kolonistów? Ku niezadowoleniu rodziców, Julian popełnił „mezalians” i poślubił Franciszkę – Polkę, 21 maja 1923 r. W dzisiejszych czasach mieszane małżeństwo nie jest niczym dziwnym, ale wtedy?

Mój Dziadek Julian po ślubie nie wyprowadził się jednak z domu. Jego matka Marianna była zaborczą, despotyczną kobietą. Nie była dobrą teściową dla Franciszki.

 Ale za to bardzo kochała swoje wnuczki (moją mamę i ciocię Marysię). Marianna żyła w bardzo dobrych, rodzinnie ciepłych relacjach ze swoją siostrą Katarzyną. Żyła w wielkiej przyjaźni z wieloma sąsiadami.

Prababka Marianna znakomicie gotowała. Pomagała prowadzić jadłodajnię u Tyburczego w rynku, w Kuryłówce. Tyburczy miał również masarnię, w której znakomite wyroby były dziełem mojego dziadka Juliana. Dziadek jeździł również po dworach na świniobicie. Robił wspaniałe kiełbasy, kiszki, pasztetówki. Za jego ciężką pracę, nie dostawał pieniędzy, płacono mu wyrobami, toteż nawet w najcięższych czasach, rodzina nie odczuwała biedy. W izdebce, pod powałą, o każdej porze roku, wisiały kiełbasy, szynki, boczki.

Niestety w ostatnim dniu II Wojny Światowej rodzina straciła cały majątek, podobnie jak większość mieszkańców Kuryłówki. Moja prababcia Marianna nie doczekała tych tragicznych czasów. Zmarła rok wcześniej, 27 kwietnia 1944r. Przeżyła 76 lat.

Marianna była matką chrzestną księdza Franciszka Hausnera [*1889-†1963] z Tarnawca, oraz Józefa Jossego z Kuryłówki.

Prababka Marianna miała 2 siostry:

MAŁGORZATA MILLI [*1873 l] - siostra Katarzyny Horst i Marianny Feldman, wyjechała do Ameryki do pracy. Wyszła za mąż za Czerwonkę

http://www.ellisislandrecords.org/  Na tej stronie www, odnalazłam listę osób o tym nazwisku i imieniu, które popłynęły do USA. W 1893 roku dwudziestoletnia Małgorzata Milli, a w 1896 r 26- letnia Mary Milli figurowały na liście pasażerów statku do USA. Ponieważ Katarzyna urodziła się w 1870 r, to sądzę, że prawdopodobnie chodzi o 20-letnia, a nie 26-letnią  pasażerkę Małgorzatę. Nie były chyba bliźniaczkami.

KATARZYNA  MILLI  [* 1870  † 17 luty 1944, Kuryłówka].   Wyszła za mąż za  MICHAŁA HORSTA. 

Dzieci Katarzyny:  MARIA HORST, [* 30 marzec 1907; d. 20 październik 1992, Kuryłowka.  JULIAN HORST,  FREDEK HORST,  ANTOSIA HORST,  WŁADYSŁAW HORST,  DOLEK HORST,  JAN HORST,  HELENA HORST,  ANNA HORST [Zmarła w wieku 5 lat].

Katarzyna miała córkę Antosię. Antosia Banaś (po mężu), urodziła czworo dzieci. Kasię, Wandę, Fredka i Tadzia. Wanda w ciężkich dla nas czasach wysyłała nam paczki z odzieżą, m. in. piękne sukieneczki ze swojej córki Ludwiki.

Syn Julian Horst przyuczał się u kowala Hartleba w Wierzawicach jako czeladnik. Po śmierci Hartleba, ożenił się z wdową. Pochowany jest na cmentarzu w Wierzawicach. zobacz więcej http://aordycz.blogspot.com/2011/10/internet-pomocny-w-genealogii.html


W Kuryłówce koło Feldmanów mieszkała przez około 2 lata nauczycielka Niemka, która uczyła w szkole w Tarnawcu. Wezwała do szkoły na spotkanie Beigerta i Jossego. Na stronie http://jordycz.republika.pl/album.htm

 jest zdjęcie Foto upamiętniające wyjazd na to spotkanie. Na zdjęciu: Katarzyna Horst (z lewej), Maria Milli, z przodu Josse, za nim Beigert. Z tył widoczny jest dom Horstowej w Kuryłówce.

Moja babcia Franka, a  synowa Marianny Milli Feldman, często gotowała "szwabskie pierogi" na obiad. Do dzisiaj pamiętam wyśmienity smak tych pierogów, omaszczonych sosem ze słodkiej śmietany i cebuli zeszklonej na świeżym maśle. Smak tych pierogów wspomina również rodzina, która corocznie zjeżdżała z różnych zakątków Polski na Wszystkich Świętych do Kuryłówki, wpraszając się na obiad.

O istnieniu lochów ciągnących się spod kościoła w Tarnawcu do oddalonego ok. 10 km Dworku Starościńskiego w Leżajsku dowiedziałam się jeszcze w latach mojego dzieciństwa z książki Józefa Depowskiego pt „Leżajsk i okolice”. Depowski opisuje lochy, które z dworu starościńskiego prowadziły trzema chodnikami: jeden w kierunku plebani, drugi w kierunku Sanu i trzeci z rozgałęzieniami w Dolinę Szwajcarską, czyli w kierunku ulice Nizinnej i obecnego nasypu kolejowego. Przypuszcza się, ze istnieje także podziemne połączenie z klasztorem oo. Bernardynów.

Moja mama potwierdziła fakt istnienia takich podziemnych przejść z plebani w Tarnowcu. Podobno, kiedy moja prababka Marianna Milli szykowała się do pójścia za mąż (ok. 1883 roku), musiała, wraz z przyszłym mężem odpracować w czynie społecznym prace zlecone przez tamtejszego (w Tarnawcu) proboszcza, księdza Franciszka Staruszkiewicza. Trzeba było rozebrać ruiny wspomnianych lochów, znajdujących się koło tarnawieckiej plebani, a cegłę z tych lochów przenieść w okolice kościoła. Z tej cegły zbudowano później ogrodzenie wokół kościoła. Nie wiadomo, na jakim odcinku rozebrano lochy, pracę po jakimś czasie zaniechano ze względów bezpieczeństwa.

 

   Protoplasta Milli    Tree Milli-pdf  Julian Feldman

                    Formularze ściągnięte ze strony http://www.genpol.com/

Wypełnij ankietę nr 1         Wypełnij ankietę nr 2     Wypełnij ankietę nr 3

                               Wypełnij ankietę nr 4


Szukam wszystkich informacji (starych zdjęć , budynków, osób) o historii rodzin, które pochodzą z Fallbrunn (Padew), Dornbach (Tarnawiec), Kuryłówki,  Leżajsk, Miękisz Nowy,

Ich suche alle verfügbaren familiengeschichtlichen Informationen von Familien die aus Fallbrunn (Padew), Dornbach, Kuryłówka,  stammen und alte Bilder von Dornbach, Kuryłówka, von Gebäuden, Personen Milli, Feldman, Horst, Kronenberger, Hofman, Hasner vel Asner, Hausner, Beigert, Hartleb, Schösser, Lotz, Letz,  usw.

In years 1782-1785 emperor Józef II lodged In Galicja colonies (precypitates) German settling tanks. Here, where I live, many German families before years arrived. Where from did they arrive? He some from Schwetzingen, Baden, Reichenberg-Passenkeim, Bach, Ober-Lanzwill-of Nassau, from Gundersbium-Leningen, Birmeisheim-Posenheimisch, Theilscheim, the Palatynat, Illesheim, arrived from Bloften-Zőtern usw.From Germany my family Milli arrived. I do not know from what locality. My great grandmother was named Marianna vel Maria Milli. I do not know, where she come from. Marianna married Feldman. At the beginning 2001 , information about her occurred on the internet, working plan 22 million emigrants to USA, who landed in cardinal immigrant medium on Ellis Island near New York from 1892- 1924 year. There are name Milli last name figures on the list, where people were written in as the came from Padwia to USA.

I would like to find roots of my rhodium. And therefore I ask about sending me messages about your family.

 

Wiesz więcej? Prześlij proszę każdą uzupełniającą informację na adres: aordycz@gmail.com
Do you know more? Please, send every additional information to: mailto:aordycz@gmail.com

 


Biogramy: 

                   


                                                                                     

góra

Powrót do strony głównej

Data utworzenia: 27-11-2003    Data aktualizacji: 2012-05-10