Strona na WP  O mnie        Drzewo Geneal-GreatFamily    Newsy   Leżajsk-spacerkiem po mieście    Leżajsk-moje miasto  90.lecie LO w Leżajsku  Powrót


    Janusz Dolny   Kazimierz Gdula   Rudolf Jaszowski  Eustachiewicz     Stanisław Boroń  Zdzisław Kendziorek     Andrzej Gdula     ks. prof. Ignacy Dec   Stanisław Kisielewicz  Marianna Ordyczyńska   Zbigniew Szczębara   Leszek Szreder   prof. Józef Gröger    ks. Marcin Biały  Sylwetki Leżajszczan- prof. Stanisław Gdula


Biografię profesora Gduli napisałam na podstawie wzruszających wspomnień jego syna Andrzeja

prof. Stanisław Tadeusz Gdula [*14 X 1905 † 30 I 1960]

 

Pochodził ze starego leżajskiego rodu Gdulów.  Historia tego rodu jest przykładem awansu społecznego, jaki dokonał się w ostatnim stuleciu. Jego dziadek Atanazy Gdula urodzony w 1844 roku w Leżajsku był murarzem budowlanym, wysoce cenionym specjalistą sztukaterii. Ojciec profesora (również) Stanisław Gdula urodzony w Leżajsku, po ukończeniu szkoły technicznej, jako geodeta o specjalności: geodeta górnictwa naftowego, pracował przez całe swoje zawodowe życie w Borysławiu. Matka Helena Ciecińska.

Po ukończeniu Szkoły Podstawowej w Borysławiu zamieszkał u swojej ciotki Tekli Larendowicz w Leżajsku. W 1924 roku ukończył egzaminem dojrzałości Gimnazjum Realne w Leżajsku. W latach 1924-1929 studiował na Uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie na Wydziale Matematyczno-Przyrodniczym. Po tym przez rok pracował jako prywatny nauczyciel w rodzinie hr. Dzieduszyckiego. Od 1 września 1930 roku został powołany na nauczyciela matematyki,, fizyki i chemii w 8-klasowym Gimnazjum im. Bolesława Chrobrego w Leżajsku.

   W 1934 roku zwiera związek małżeński z Jadwigą Romańską absolwentką Leżajskiego Gimnazjum.   Przed wojną młodzi małżonkowie między innymi wynajmują mieszkanie w domu państwa  Deców przy ulicy Koszykowej. Gdy wybuchła wojna mieszkali w bursie gimnazjalnej przy stacji kolejowej, gdzie Stanisław Gdula był wychowawcą mieszkających tam gimnazjalistów. 11 listopada 1939 roku został aresztowany wraz z innymi profesorami w więzieniu w Rzeszowie. Po powrocie z więzienia jako jeden najmłodszych , przed wybuchem wojny nauczycieli Gimnazjalny, w ogromnym poczuciu patriotycznego obowiązku podejmuje się organizacji Tajnego Nauczania na poziomie szkoły średniej w Leżajsku. Działał pod konspiracyjnym pseudonimem LECH.  W  tym okresie czasy zamieszkuje wraz z najbliższa rodziną żony w domu rodzinnym Romańskich przy ulicy Mickiewicza 24 [aktualnie 32]. Gdzie  pod schodami na strych domu przez cały czas okupacji, była ukryta ok. połowa uratowanego księgozbioru biblioteki Gimnazjalnej. Poza tym w domu tym również odbywały się lekcje, części kompletów Tajnego Gimnazjum. Z tego względów przez cały czas okupacji wszyscy mieszkający w tym domu żyli dosłownie jak na beczce prochu. Bo w każdej chwili mogła zdarzyć się rewizja gestapo i całej mieszkającej z nim rodzinie groziła, co najmniej wywózka do obozu w Oświęcimiu.

  Pod koniec okupacji znalazł się  na ostatniej wywieszonej przez Niemców liście zakładników wyznaczony  do rozstrzelania. Jak też zostaje wyznaczony, ale tym razem wraz z całą rodziną, na liście zakładników do rozstrzelania ogłoszonej pod koniec wojny przez nacjonalistów ukraińskich spod znaku UPA, którzy bali się odwetu ze strony Polaków za to, że w okresie okupacji kolaborowali z Niemcami.

 Wycofywanie się wojsk hitlerowskich z Leżajska oraz wyzwolenie miasta przeżywał wraz z rodziną ukryty w piwnicy pod warsztatem matki-Zofii Romańskiej. Gdy już ucichła koło domu strzelanina wyszli z piwnicy i przez okno domu mogli obserwować pierwszych radzieckich żołnierzy kierujących się w stronę rynku. Na drugi dzień już całe ulice zwalone były wojskiem radzieckim. A potem na podwórku domu Romańskich stacjonował jakiś zmotoryzowany oddział radziecki. Dowódca tego oddziału wyglądający na Gruzina, okazywał bardzo wiele życzliwości. W końcu wojska radzieckie przewaliły się przez Leżajsk i zaczęła się organizacja normalnego życia.

1 września 1944 roku został kierownikiem leżajskiego gimnazjum, a 4 stycznia 1945 r mianowano go na dyrektora szkoły. Udało mu się w tym okresie czasu, ściągnąć do Leżajska i zatrudnić w Gimnazjum bardzo wielu wspaniałych nauczycieli, którzy zmuszeni byli do repatriowania się z kresów wschodnich, głównie ze okręgu Lwowskiego. W tym czasie Stanisław Gdula otrzymał mieszkanie służbowe w lewym skrzydle zespołu budynków gimnazjalnych.  Z Leżajska rodzina musiała wyjechać w 1949 roku. Potem mieszkali kolejno w Stalowej Woli i w Nisku. Stanisław Gdula zmarł w 1960 roku. Podczas konferencji w szkole, dostał wylewu krwi do mózgu, stracił przytomność i  po czterech godzinach nie odzyskawszy przytomności zmarł w miejscowym szpitalu.

Mimo niewątpliwych zdolności organizacyjnych, jakimi wykazał się tak w okresie Tajnego Nauczania oraz przy organizacji pracy Gimnazjum zaraz po zakończeniu wojny, był przede wszystkim jednym z najlepszych  [w całym ówczesnym województwie rzeszowskim] i bardzo wysoko cenionym we wszystkich szkołach których pracował nauczycielem matematyki. A to dzięki temu, że był świetnym metodykiem, wykazującym wysokie umiejętności nauczania matematyki prawie każdego, nie posiadającego zdolności do przedmiotów ścisłych, ale choć trochę pracowitego ucznia. Czynił to starając się możliwie maksymalnie typizować rodzaje zadań matematycznych i algorytmizować metody ich rozwiązywania. Co pozwalało zupełnie przeciętnemu uczniowi rozwiązywać nawet bardzo trudne i złożone zadania matematyczne. Stąd też jak tylko minęły czasy stalinowskiego terroru, nawet z dalekich stron zjeżdżały się do niego, na prywatne korepetycje z matematyki, liczne osoby, czy to przed maturą, czy też przed egzaminami wstępnymi na studia wyższe. Doceniało umiejętności dydaktyczne profesora Stanisław Gduli również  kuratorium Oświaty, bo jak tylko minęły czasy stalinowskie, powierzano jemu  prowadzenie zajęć z metodyki nauczania matematyki na wakacyjnych kursach dokształcających dla nauczycieli.

Jego wierną towarzyszką zmagań, zwłaszcza w okresie okupacji i w latach terroru stalinowskiego była żona Jadwiga z d. Romańska. Pochodziła Ona ze znanego rodu Leżajskach rzemieślników kaflarzy o kilkuwiekowej tradycji. Po przedwczesnej śmierci męża, żona Stanisława Tadeusza Gduli samotnie podejmuje obowiązki rodzicielskie czuwając nad wychowaniem i wykształceniem młodszych dzieci. I dlatego też bez wahania przenosi się do Gliwic by stworzyć im warunki dla zdobycia wyższego wykształcenia. A jednocześnie pomóc starszym dzieciom w wychowywaniu siedmiorga wnucząt.

Pięcioro dzieci (Stanisław Jerzy, Barbara, Andrzej, Jolanta, Krzysztof), ukończyło studia na Politechnice Gliwickiej

Jeśli posiadasz jakieś dodatkowe informacje, napisz na adres:  aord@aordycz.com

 


Księga Gości-przeglądanie

Strona utworzona 2004-01-02

Ostatnia aktualizacja: 06-07-31

 

 

Powrót